Prudential – pierwszy wieżowiec stolicy

Gdy dziś przechodzimy przez plac Powstańców Warszawy, trudno nie zauważyć wysokiej, smukłej bryły dawnego Prudentialu (dziś działa tu Hotel Warszawa). Ten budynek ma w sobie coś symbolicznego: jest pamiątką po ambicjach międzywojennej stolicy, świadkiem Powstania Warszawskiego i przykładem tego, jak jeden obiekt potrafi zmieniać funkcje oraz styl – a mimo to nadal pozostać rozpoznawalnym punktem miasta.

Narodziny warszawskiego „drapacza chmur”

Prudential powstał w latach 1931–1933 przy ówczesnym placu Napoleona (dzisiejszy plac Powstańców Warszawy), jako siedziba towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential. Projekt architektoniczny przygotował Marcin Weinfeld, a za rozwiązania konstrukcyjne odpowiadał wybitny inżynier Stefan Bryła (współpracował także Wenczesław Poniż). Już sam ten zestaw nazwisk pokazuje, że była to inwestycja „z najwyższej półki”.

Najważniejsze było jednak to, że budynek miał być nowoczesny. Zastosowano stalowy szkielet oparty na żelbetowych fundamentach – jak na tamte czasy rozwiązanie bardzo śmiałe. W efekcie Prudential wyrósł na około 66 metrów i miał 16–17 kondygnacji (w źródłach spotyka się obie wartości – zależnie od sposobu liczenia). Dla Warszawy początku lat 30. to był prawdziwy skok w przyszłość: nowy znak rozpoznawczy miasta i dowód, że stolica chce dorównywać nowoczesnym metropoliom.

Wojna i Powstanie: ujęcie, które obiegło świat

Najmocniej w pamięci zbiorowej Prudential zapisał się w czasie Powstania Warszawskiego. Po zajęciu budynku przez powstańców w sierpniu 1944 roku na maszcie zawisła biało-czerwona flaga, a wieżowiec stał się celem intensywnego ostrzału. W jego otoczeniu miało spaść około tysiąca pocisków. Najsłynniejszy epizod to trafienie potężnym pociskiem o masie prawie dwóch ton, wystrzelonym z ciężkiego moździerza samobieżnego. Budynek został poważnie uszkodzony, ale… nie runął. Źródła podkreślają, że wybuch przetrwała jego nowoczesna, spawana konstrukcja stalowa.

Właśnie to „trafienie i trwanie” utrwaliła fotografia Sylwestra Brauna „Krisa” – obraz, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kadrów Powstania i powstał najprawdopodobniej pod koniec września 1944 roku, w momencie eksplozji ciężkiego pocisku.

Odbudowa i nowe wcielenie: Hotel Warszawa 1954

Po wojnie Prudential nie zniknął z mapy – choć jego wygląd zmienił się bardzo wyraźnie. Wieżowiec odbudowano i przystosowano do nowej funkcji: w 1954 roku otwarto tu Hotel Warszawa. Co ciekawe, przy adaptacji uczestniczył również Marcin Weinfeld, autor pierwotnego projektu, ale estetyka powojennej odbudowy była już inna: budynek otrzymał szatę bliższą powojennym trendom, kojarzonym m.in. z socrealizmem.

Hotel działał przez dziesięciolecia i dla wielu osób był po prostu „tym wysokim hotelem w centrum”, bez świadomości, że to dawny symbol międzywojennej nowoczesności. Dopiero później zaczęto mocniej przypominać jego przedwojenne korzenie.

Współcześnie: powrót do formy i luksusowy hotel

W XXI wieku budynek przeszedł kolejny przełom. Hotel Warszawa został zamknięty w 2002 roku, a po zmianach właścicielskich rozpoczęła się długa, szeroko komentowana modernizacja. Ważnym elementem była decyzja, by przywrócić elewacji nawiązania do przedwojennej, art déco (jednocześnie wnętrza przebudowano już w duchu współczesnym). W listopadzie 2018 roku obiekt ponownie otwarto jako pięciogwiazdkowy Hotel Warszawa.

Dziś Prudential nadal pełni więc funkcję „reprezentacyjną”, tylko inaczej niż w latach 30.: zamiast biurowca ubezpieczyciela jest adresem luksusowym, ale jego historia pozostała wpisana w miejsce – i w samą bryłę budynku.


Kilka ciekawostek o Prudentialu:

  • Adres zmienił nazwę, budynek został. Przed wojną stał przy pl. Napoleona, dziś to plac Powstańców Warszawy – sama lokalizacja jest więc małą lekcją historii miasta.
  • Wytrzymałość, która przeszła do legendy. Źródła muzealne podkreślają, że mimo trafienia ciężkim pociskiem budynek przetrwał dzięki swojej nowoczesnej konstrukcji stalowej.
  • Zdjęcie, które stało się symbolem. Fotografia Brauna „Krisa” pokazująca eksplozję przy Prudentialu to jeden z najbardziej znanych obrazów Powstania Warszawskiego – często przywoływany jako „kadr-symbol” niszczonej, ale walczącej Warszawy.

Łazik z powołania, włóczęga z wyboru. Najlepiej czuję się w ruchu – czy to na górskim szlaku, czy w płaskim terenie, gdzie jedyną „przeszkodą” bywa własna kondycja. Gdy akurat nie maszeruję, przesiadam się na dwa koła i udowadniam, że mięśnie to całkiem niezły silnik. Z równą ciekawością odkrywam miejsca spektakularne i te zupełnie niepozorne. Bo choć niektóre z nich „teoretycznie nie mają nic do zaoferowania”, praktyka pokazuje coś zupełnie innego: wystarczy się dobrze rozejrzeć albo zgubić właściwą drogę. Prywatnie mąż, ojciec i pełnoetatowy personel obsługi dwóch kotów, które od dawna wiedzą, kto rządzi w domu.

Opublikuj komentarz