Tajemnice Nowego Miasta (28.02.2026 r.) – wycieczki Oddziału Warszawskiego PTTK

Zapraszamy na kolejny, tym razem popołudniowo-wieczorny spacer po urokliwych uliczkach, zaułkach i podwórkach Nowego Miasta. Miasteczka założonego na przełomie XIV i XV wieku, sąsiadującego ze Starą Warszawą, usytuowanego przy trakcie prowadzącym do Zakroczymia.

Obecnie Nowe Miasto jest klimatyczne i spokojne, niemniej sami zobaczycie jak wiele skrywa tajemnic. Odkryjemy je, przyglądając się urokliwym kamieniczkom, wejdziemy w zatopione w półmroku podwórka, przystaniemy na Rynku Nowego Miasta wsłuchując się w niezwykłe historie.

Podczas spaceru dowiecie się m.in.:
▪️gdzie był pierwszy szpital,
▪️gdzie są: najmniejszy budynek w Warszawie i najkrótsza uliczka w Polsce,
▪️jaką tajemnicę skrywa klasztor Dominikanów,
▪️kto zrobił karierę w stylu amerykańskim,
▪️gdzie leży pani o nienajlepszej reputacji,
▪️gdzie mieszkał słynny polski piosenkarz,
▪️w którym miejscu był cmentarz „nie bardzo prestiżowy”,
▪️kto przewozi dzieci sieroty z Pragi,
▪️jaki był sekret słynnego Katalończyka,
▪️gdzie pracowała Marysia w filmie „Poszukiwany poszukiwana”.

Spacer odbędzie się w sobotę 28 lutego, start o godz. 16:00.
Czas trwania – około 100 minut
(do 2 godzin w zależności od aktywności uczestników i chęci zadawania pytań przewodnikowi)

Za udział w spacerze nie pobieramy opłat. Niemniej mile będzie widziane wynagrodzenie przewodnika w formie napiwku. Jest to spacer autorski, a w przygotowanie takich spacerów przewodnik wkłada ogrom pracy merytorycznej i dokumentacyjnej, tak aby dla uczestników był atrakcyjny.

Osoby zainteresowane uczestnictwem prosimy o zgłaszanie się mailowo na adres jacek.trzoch@pttk.pl – w zgłoszeniu podajemy imię i nazwisko oraz wiek (po raz kolejny przypominamy, że podanie wieku jest dla nas bardzo istotne, pozwala nam modelować odpowiednio przygotowywane dla Was wydarzenia).

Więcej informacji na temat spaceru – w tym miejsce zbiórki – osoby zgłoszone otrzymają mailowo na kilka dni przed wydarzeniem.

Zapraszamy!
Zarząd Oddziału Warszawskiego PTTK

Łazik z powołania, włóczęga z wyboru. Najlepiej czuję się w ruchu – czy to na górskim szlaku, czy w płaskim terenie, gdzie jedyną „przeszkodą” bywa własna kondycja. Gdy akurat nie maszeruję, przesiadam się na dwa koła i udowadniam, że mięśnie to całkiem niezły silnik. Z równą ciekawością odkrywam miejsca spektakularne i te zupełnie niepozorne. Bo choć niektóre z nich „teoretycznie nie mają nic do zaoferowania”, praktyka pokazuje coś zupełnie innego: wystarczy się dobrze rozejrzeć albo zgubić właściwą drogę. Prywatnie mąż, ojciec i pełnoetatowy personel obsługi dwóch kotów, które od dawna wiedzą, kto rządzi w domu.

Opublikuj komentarz