Korona Szlaków Kampinosu 2/12 – Kampinoski Klasyk za nami!
Druga odsłona cyklu „Korona Szlaków Kampinosu” poprowadziła nas jedną z najbardziej klasycznych tras we wschodniej części Kampinoskiego Parku Narodowego. Na liczącej około 11 kilometrów pętli zobaczyliśmy bory sosnowe porastające wydmy, cieniste lasy liściaste, podmokłe olsy i łęgi, otwarte polany, skutki niszczycielskiej siły wiatru oraz miejsca pamięci związane z Powstaniem Styczniowym.
Wyruszyliśmy z okolic Truskawia, kierując się czarnym szlakiem i zieloną ścieżką dydaktyczną w stronę uroczyska Paśniki, Obszaru Ochrony Ścisłej Cyganka i Karczmiska. Dalej trasa prowadziła przez Wiatrołomy do Mogiły Powstańców z 1863 roku, a następnie na Polanę Zaborów Leśny. Stamtąd żółtym szlakiem wróciliśmy Truskawską Drogą do punktu rozpoczęcia wycieczki.
TRASA 2. WYCIECZKI KORONY SZLAKÓW KAMPINOSU
Paśniki i lasy stworzone przez wodę
Pierwsza część wyprawy prowadziła przez uroczysko Paśniki. To jeden z tych fragmentów puszczy, w których krajobraz otwiera się i pozwala spojrzeć dalej niż na najbliższy rząd drzew. Łąki, zarośla oraz młode brzozy i wierzby pokazują, jak tereny niegdyś użytkowane przez człowieka stopniowo wracają pod panowanie lasu. Najpierw na otwartą przestrzeń wkraczają krzewy i gatunki pionierskie, a z czasem pojawiają się kolejne drzewa.
Łąki Paśników jeszcze w latach 60. XX wieku służyły jako miejsce wypasu krów i koni, a część tych terenów była wykorzystywana rolniczo aż do lat 80. Po przejęciu gruntów przez Kampinoski Park Narodowy wyżej położone fragmenty częściowo zalesiono, natomiast na terenach bardziej podmokłych rozpoczęła się naturalna sukcesja. Na dawne łąki zaczęły wkraczać między innymi brzozy, osiki, wierzby i olchy.
W sąsiedztwie Paśników i Cyganki mogliśmy zobaczyć także podmokłe lasy olsowe i łęgowe. Choć oba typy związane są z wodą i często dominuje w nich olcha, olsy rozwijają się przede wszystkim w bezodpływowych obniżeniach ze stagnującą wodą. Łęgi powstają natomiast tam, gdzie występuje woda płynąca lub okresowe zalewy. Różnicę można dostrzec również w wyglądzie lasu – charakterystyczną cechą olsu jest kępkowa budowa dna, podczas gdy łęgi mają zwykle znacznie bardziej bujne runo i podszyt.
To właśnie jedna z najważniejszych cech Puszczy Kampinoskiej: suche, piaszczyste wydmy porośnięte borami sosnowymi sąsiadują tu z wilgotnymi obniżeniami. Wystarczy kilkanaście minut marszu, by jasny las pachnący żywicą ustąpił cienistemu światu olch, paproci i mokrej ziemi.
Karczmisko i jedna z najstarszych ścieżek dydaktycznych
Kolejnym ważnym punktem było Karczmisko – rozpoznawalne skrzyżowanie puszczańskich dróg i szlaków. Nazwa przypomina o dawnej karczmie Niepust, która funkcjonowała w tym rejonie w XIX i na początku XX wieku. Dziś budynku już nie ma, ale miejsce nadal pełni rolę naturalnego węzła, z którego można ruszyć między innymi w stronę Truskawia, Pociechy, Wierszy czy Zaborowa Leśnego.
Do Karczmiska dotarliśmy ścieżką dydaktyczną prowadzącą z Truskawia przez Paśniki i skraj Obszaru Ochrony Ścisłej Cyganka. Wytyczono ją w 1974 roku jako jedną z pierwszych tras tego typu w parku. Pierwotnie nosiła nazwę „Wokół Niepustu”, a po zmianie przebiegu zaczęto nazywać ją „Do Karczmiska”. W krótkim czasie pozwala zobaczyć otwarte łąki, tereny podmokłe, wydmy oraz stare i młode drzewostany.
ZOBACZ WIDEO Z 2. WYCIECZKI KORONY SZLAKÓW KAMPINOSU
Las po huraganie
Za Karczmiskiem dotarliśmy do miejsca, w którym krajobraz opowiada o gwałtownej sile natury. W lipcu 2004 roku przez ten fragment puszczy przeszedł huragan. W ciągu kilkunastu minut zniszczył pas drzewostanu o szerokości około 200 metrów i długości blisko 10 kilometrów, ciągnący się od Wiktorowa w stronę cmentarza w Palmirach. Połamane lub wyrwane z korzeniami zostały tysiące drzew, a zniszczenia objęły około 97 hektarów.
W okolicy Krętej Drogi wichura zniszczyła około dziewięćdziesięcioletni bór sosnowy, przy żółtym szlaku z Truskawia do Zaborowa Leśnego ucierpiał młodnik liściasty, a w rejonie Cyganki powalone zostały nawet ponadstuletnie dęby.
Dziś na miejscu dawnego wiatrołomu rośnie młody las. Część drzew pojawiła się dzięki naturalnej sukcesji, część w wyniku działań leśników. Sosny, brzozy, dęby i gęste zarośla tworzą krajobraz wyraźnie różniący się od otaczających go starszych borów. Las nie jest nieruchomą dekoracją. Zmienia się nieustannie: czasem powoli, a czasem w ciągu kilkunastu minut. Huragan zniszczył stary drzewostan, ale otworzył przestrzeń dla nowego pokolenia roślin. Młody las stał się czytelnym przykładem odradzania się przyrody.
Mogiła Powstańców i bitwa pod Budą Zaborowską
Najważniejszym historycznym punktem wycieczki była Mogiła Powstańców z 1863 roku. Spoczywają w niej uczestnicy bitwy pod Budą Zaborowską – w rejonie dzisiejszego Zaborowa Leśnego. Aby zrozumieć znaczenie tego wydarzenia, trzeba cofnąć się do początków Powstania Styczniowego.
Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia walk była branka, czyli przymusowy pobór młodych Polaków do armii rosyjskiej. W styczniu 1863 roku miała rozbić środowiska przygotowujące powstanie. Wielu zagrożonych poborem młodych ludzi opuściło Warszawę i ukrywało się między innymi w Puszczy Kampinoskiej. Walki rozpoczęto w nocy z 22 na 23 stycznia, mimo nieukończonych przygotowań i braku uzbrojenia.
Wiosną 1863 roku w lasach kampinoskich działał oddział dowodzony przez majora Walerego Remiszewskiego, byłego oficera armii rosyjskiej. Liczył do około trzystu ludzi, głównie młodych rzemieślników i kupców z Warszawy. Oddział miał pomóc Jarosławowi Dąbrowskiemu i innym więźniom planującym ucieczkę z Cytadeli Warszawskiej. Do ucieczki jednak nie doszło, a Remiszewski otrzymał rozkaz wycofania się głębiej w puszczę.
14 kwietnia 1863 roku w rejonie Budy Zaborowskiej powstańcy zostali odnalezieni przez rosyjską kolumnę generała Nikołaja Krüdenera, złożoną z piechoty, huzarów i kozaków. Teren był piaszczysty, zakrzaczony i otoczony bagnami. Młodzi powstańcy odpierali kolejne ataki kawalerii, a kosynierzy bronili zwartych czworoboków. Przewaga regularnego, lepiej uzbrojonego wojska rosyjskiego była jednak zbyt duża.
Starcie było krótkie, ale niezwykle zacięte. Zginął major Remiszewski, a wielu rannych powstańców zostało po zakończeniu walki dobitych przez kozaków. Źródła podają różne liczby ofiar, natomiast mogiła w Zaborowie Leśnym kryje szczątki ponad siedemdziesięciu uczestników oddziału. Według jednej z tradycji pochowano tu 72 bezimiennych powstańców.
Miejsce to leży pośród tego samego krajobrazu, który w 1863 roku jednocześnie dawał powstańcom schronienie i ograniczał możliwość odwrotu. Piaszczyste wydmy, bagienne obniżenia i wąskie przejścia pozwalają lepiej wyobrazić sobie warunki, w jakich rozegrała się walka. Chwila ciszy przy mogile była więc nie tylko przystankiem, lecz także spotkaniem z bardzo konkretną, lokalną historią.
Polana Zaborów Leśny – rozmowy o dalszych wędrówkach
Po części historycznej dotarliśmy na Polanę Zaborów Leśny, gdzie przyszedł czas na odpoczynek i rozmowę o innym wymiarze turystyki. Krzysztof Kot, przewodnik naszej wyprawy i pomysłodawca Korony Szlaków Kampinosu, opowiadał o wędrówkach długodystansowych, przygotowaniu do wielodniowego marszu oraz wyposażeniu, które warto zabrać na szlak.
Rozmawialiśmy o plecakach, odzieży, ochronie przed deszczem i właściwej organizacji ekwipunku – rzeczach, które podczas kilkudniowej wyprawy w dużej mierze decydują o komforcie i bezpieczeństwie. Nawet najlepiej zaplanowana trasa może stać się trudna, gdy plecak jest zbyt ciężki, odzież nie chroni przed zmieniającą się pogodą, a najpotrzebniejsze rzeczy zostały schowane na samym dnie bagażu.
Było to dobre uzupełnienie wycieczki, bo „Korona Szlaków Kampinosu” ma nie tylko prowadzić do kolejnych miejsc, ale też zachęcać do coraz bardziej świadomego wędrowania – od krótkich spacerów po wielodniowe trasy.
Kilka kropel na zakończenie
Pogoda przez zdecydowaną większość dnia nam sprzyjała. Wyruszyliśmy w letnim słońcu, które pięknie podkreślało różnice między jasnymi borami sosnowymi, cienistymi lasami liściastymi i zielenią podmokłych obniżeń.
Dopiero pod koniec nad puszczą zebrały się ciemniejsze chmury. Przez chwilę wydawało się, że ostatnią część wyprawy przejdziemy w deszczu. Spadło jednak zaledwie kilka kropel, a pogoda tylko nas postraszył. Było to jedynie krótkie przypomnienie, że podczas leśnej wędrówki warto być przygotowanym na zmieniające się warunki.
Druga odsłona „Korony Szlaków Kampinosu” pokazała puszczę w pigułce. Były wydmy i bagna, bory sosnowe i lasy liściaste, stary drzewostan oraz młody las odrastający po huraganie. Były ślady dawnego użytkowania terenu, opowieść o nieistniejącej karczmie, ścieżka dydaktyczna i ważne miejsce pamięci narodowej. Nie zabrakło również praktycznej wiedzy o wielodniowych wędrówkach.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, świetną atmosferę, pytania i aktywne rozmowy. Cieszy nas, że coraz więcej osób wraca na kolejne etapy i odkrywa Kampinos nie tylko jako miejsce spacerów, ale jako opowieść o przyrodzie, historii i ludziach.
Przed nami następne szlaki, kolejne historie i nowe miejsca, które warto poznać. Do zobaczenia podczas trzeciej wyprawy w ramach „Korony Szlaków Kampinosu”!
*****
Korona Szlaków Kampinosu to autorski projekt Krzysztofa Kota, survivalowca, miłośnika przyrody i przewodnika kampinoskiego, który Kampinoski Park Narodowy i najbliższe okolice zna jak własną kieszeń. Cykl składa się z 12 podstawowych spacerów, z których każdy liczy od 10 do 30 km oraz szeregu wypraw fakultatywnych, m.in. przejścia Głównego Szlaku Kampinoskiego, wycieczek rowerowych, a w sezonie zimowym także wypraw po puszczy na nartach biegowych.
































































Opublikuj komentarz