Korona Szlaków Kampinosu (6/12): Kampinoski Dziki Zachód (25.10.2026 r.)

Przed nami szósty spacer z cyklu Korona Szlaków Kampinosu, a więc półmetek całego cyklu. Poznacie w nim historię Puszczy, jej piękno, ale też wsłuchacie się w szum drzew przypominających o wydarzeniach, które w tym pięknym kompleksie leśnym miały miejsce.

Tym razem wyruszymy w najdalszy zakątek Puszczy, najmniej znany i najdzikszy. To kraina piaszczystych dróg, odludnych zakątków. Są tu zatarte ślady ludzi, którzy przez całe pokolenia próbowali ujarzmić tutejszą przyrodę. Poznamy historię osadników olenderskich – pionierów puszczańskiego pogranicza, ujrzymy stację kolejki wąskotorowej oraz dawne tory, które dziś powoli przejmuje na własność Puszcza. Przed nami jeden cel – dotrzeć do zachodniego skraju puszczy i zobaczyć co tam jest.

  • Data: 25 października (niedziela)
  • Godzina: 9:00
  • Miejsce zbiórki: Piaski Królewskie (trasa jest pętlą – początek i koniec są w tym samym miejscu)
  • Temat spaceru: Kampinoski Dziki Zachód
  • Długość trasy: około 25 km
  • Czas przejścia: około 8 godzin
  • Opłata: 45 zł/osoba (członkowie Oddziału Warszawskiego PTTK – 40 zł)
  • Tempo marszu: turystyczne – dostosowane do możliwości grupy
  • Przewodnik: Krzysztof Kot – autor cyklu Korona Szlaków Kampinosu.

Osoby zainteresowane uczestnictwem prosimy o dokonanie zgłoszenia na adres e-mail: przewodnicy69.warszawa@pttk.pl
zgłoszeniu podajemy imię i nazwisko, a także wiek zgłaszanej osoby.
Uwaga, jeśli zgłaszacie kogoś oprócz siebie też należy podać jego imię, nazwisko i wiek.

Puszcza czeka, aby ją odkryć na nowo, poznać, zapamiętać…
Zarząd Oddział Warszawski PTTK

Łazik z powołania, włóczęga z wyboru. Najlepiej czuję się w ruchu – czy to na górskim szlaku, czy w płaskim terenie, gdzie jedyną „przeszkodą” bywa własna kondycja. Gdy akurat nie maszeruję, przesiadam się na dwa koła i udowadniam, że mięśnie to całkiem niezły silnik. Z równą ciekawością odkrywam miejsca spektakularne i te zupełnie niepozorne. Bo choć niektóre z nich „teoretycznie nie mają nic do zaoferowania”, praktyka pokazuje coś zupełnie innego: wystarczy się dobrze rozejrzeć albo zgubić właściwą drogę. Prywatnie mąż, ojciec i pełnoetatowy personel obsługi dwóch kotów, które od dawna wiedzą, kto rządzi w domu.

Opublikuj komentarz